wtorek, 2 lipca 2013

Pierwsze zwiedzanie

Temperatura o 9.37 wynosi 35 C

Dalej było trochę chłodniej, bo byliśmy bliżej oceanu. 
Czymże byłoby zwiedzanie Hollywood bez udania sie na punkt widokowy, żeby podziwiać najbardziej rozpoznawalny napis na wzgórzach. 



Po drugiej stronie widok na LA (jakąś część)


Potem podjechaliśmy na jeszcze sławniejszą, trochę większa od sopockiej, aleję gwiazd. 


Ja i moje smoothie mango, zamrazajace mnie od środka. 

Potem pojechaliśmy do jakiegoś marketu. Nie istnieje takie coś jak małe opakowanie. Nasze duże paczki laysow są mniejsze od tych, które są tutaj. 

Z tego co by było fajnie gdyby było w Polsce to jogurty z prawdziwymi owocami, krojone owoce i warzywa. Wygodne i zachęca do jedzenia :)

Tyle dzisiaj ;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz